
Polska nie jest absolutnie potentatem pod kątem złóż naftowych - prawie całą ropę naftową przerabianą w polskich rafineriach sprowadzamy z zagranicy. Około 80 proc. konsumpcji LPG w Polsce także pokrywają zakupy zagraniczne. Co istotne, w przypadku paliw podstawowych (benzyny, olej napędowy) wewnętrzna produkcja w Polsce też nie pokrywa całości popytu i jest wspierana przywozem z zagranicy, jego udział jest jednak mniejszy niż w przypadku surowca i LPG.
Polskie rafinerie w latach 2023-24 przerabiały rocznie 26-27 mln t ropy naftowej. W 2024 r. zaledwie 1 proc. pochodził ze złóż polskich, reszta została sprowadzona z zagranicy. Głównym dostawcą jest Arabia Saudyjska, z której dostarczono połowę zużytego w Polsce surowca. Z Norwegii polskie firmy sprowadziły ok. 30 proc. zaopatrzenia. Inni dostawcy mają udziały poniżej 10 proc. w całości przywozu, a są wśród nich m.in. USA i Nigeria.